Matura z klp.pl. Zdaj na wymarzone studia z naszym serwisem

Eviva l'arte! - analiza i interpretacja

© - artykuł chroniony prawem autorskim - zasady korzystania


Wyłącz reklamy na

miesiącrok



Polub nas na Facebooku:


Udostępnij artykuł:
Wiersz „Eviva l'arte!” opublikowany w 1894 roku w II serii Poezji Tetmajera, stal się u schyłku XIX wieku swoistym hymnem wszystkich młodych, nonkonformistycznych artystów. Utwór był tak popularny, że tytułowe wykrzyknienie - „Eviva l’arte!”, czyli „niech żyje sztuka” – weszło na stałe do języka potocznego.




- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

Tytuł wiersza, powracający jak echo na początku i końcu każdej ze strof, wyznacza myśl przewodnią utworu – wywyższenie sztuki. To radosne wykrzyknienie stanowi swoistą klamrę dla gorzkich rozważań na temat rangi sztuki w życiu człowieka oraz miejsca artysty w hierarchii społecznej. Poza tym zawołanie „eviva l’arte” napędza wiersz, nadaje mu dynamiczny charakter, czyni go pełnym energii i siły manifestem młodopolskich artystów. Podobną funkcję pełnią liczne zdania wykrzyknikowe.

Wiersz ten jest przykładem liryki podmiotu zbiorowego, ujawniającego się głównie w formach zaimkowych i czasownikowych. W drugiej strofie dokonuje się prezentacja podmiotu lirycznego: „My, artyści”. Tu w sposób najwyraźniejszy zostaje ukazana opozycja artysta-filister. Podział ten jest podkreślony również w sposób graficzny: zwróćmy uwagę na wers: „nędzny filistrów naród! My, artyści”, w którym obie wymienione grupy społeczne zostają oddzielone wykrzyknikiem, jak ścianą. Filister to bogacz, który dba wyłącznie o wartości materialne: pieniądze i konsumpcje. Artysta to człowiek, dla którego najważniejsza jest sztuka, ale nie to jest tematem tej strofy:
[...]My, artyści,
my, którym często na chleb braknie suchy,
my, do jesiennych tak podobni liści,
Jak widać artysta to przede wszystkim biedak, człowiek, który często cierpi głód. Tetmajer podejmuje tu bardzo ważny temat, pisze o dramatycznej sytuacji artysty w kapitalistycznym społeczeństwie. Mieszczańska cywilizacja pieniądza wyznacza artyście, którego praca nie wpływa bezpośrednio na pomnażanie ogólnego bogactwa, miejsce na samych nizinach hierarchii społecznej. Warto tu dodać, że problem wynagradzania artysty za jego pracę poruszał wcześniej Norwid, choćby w nowelce „Ad leones”.

Ta dramatyczna sytuacja życiowa artystów, którzy zdają sobie sprawę, że mogą „z głodu zginąć gdzieś pod progiem”, dodatkowo podkreśla ich oddanie dla sztuki. Sztuka pełni tu rolę wyzwolicielki z dekadenckiego nastroju. Powracające stwierdzenia: „choć życie nasze splunięcia niewarte”, „gdy wszystko nic warte”, „chociaż życie nasze nic niewarte”, ukazują, że wiersz ten jest zakorzeniony w młodopolskiej świadomości kryzysu wszelkich wartości, nawet życia. Takie pesymistyczne spojrzenie na świat i człowieka znalazło swoje filozoficzne zaplecze w myśli Schopenhaura, w niej też młodopolscy twórcy odnajdywali drogę wyzwolenia. Obok nirwany, takim wyzwoleniem okazuje się sztuka. W pierwszej zwrotce manifestowana jest całkowite pogodzenie z losem: „Człowiek zginąć musi [...]/ zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem [...]/ evviva l'arte!”. Ważne, że w tej strofie mowa jeszcze nie o artystach, a o człowieku, co nadaje całemu wywodowi szersze – ogólnoludzkie - znaczenie.

strona:   - 1 -  - 2 - 
autor:

Katarzyna Banul -



Drukuj  Wersja do druku     Wyślij  Wyślij znajomemu   Wyślij Popraw/rozbuduj artykuł


czytaj inne ściągi z serwisów maturalnych


Komentarze
artykuł / utwór: Eviva l'arte! - analiza i interpretacja



  • Eviva l'arte! - analiza i interpretacja - Lunar (howhow77 {at} wp.pl)
    Artyści zawsze pozostawali po tyłku. A sztuka która zadaje pytania, a nie odpowiada to żadna sztuka. Sztuka, która nie służy ludziom, to jakiś egoistyczny kaprys. tendencje rozbijające wspólnotę, nie jednoczenie. Suchy liść, nie człowiek ze stali. moim zdaniem to autokreacyjny wiersz w stylu "jestem beznadziejny, ale muszę sobie stworzyć coś wartościowego"


  • Eviva l'arte! - analiza i interpretacja - Karolina Grzyb ()
    Evviva l'arte! nie jest jedynie wierszem stricte odnoszącym się do pełzaczego życia artysty(choćby mości Przybyszewski i to,kto za Jezusem pójdzie na ulicy:) ).Uważam,że oprócz,jak autor(ka) tekstu nadmieniła,bytu artysty można tu z łatwością zauważyć problem istnienia samego człowieka w dekadenckim 20-leciu.Artysta nie jest jedynie artystą w pełni tego słowa znaczeniu. Jest to także każdy z nas,który znalazł się w matni życia i nie potrafi odnaleźć ścieżki inspiracji,jedynie jak ten pies musi zginąć. Można bohatera(który nawołuje do swych "wyższych" braci) utożsamiać z każdym,nie tylko artystom, człowiekiem.Człowieka,w którym boski płomień płonie,a który pcha nas do lepszej egzystencji.Ale i tak wszystko się kończy tym,że nasze życie nic nie warte,które jest ukłonem do Nitzschego.


  • Eviva l'arte! - analiza i interpretacja - Michał K. ()
    Jeśli chodzi o zwrot "Niech żyje sztuka" po francusku (tak?) To jak jest poprawnie? Eviva l'arte czy Evviva l'arte? Pilne. Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 




Kazimierz Przerwa-Tetmajer - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line

Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt - Polityka cookies