„Melodia mgieł nocnych (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym)” to wiersz pochodzący z II serii „Poezji” Kazimierza Przerwy-Tetmajera i jeden z najpiękniejszych liryków podejmujących tak popularną w okresie Młodej Polski tematykę tatrzańską. Nie dziwi, że ten niezwykły obraz wyszedł spod pióra poety, który spędził dzieciństwo na Podhalu.

Tytuł okazuje się w tym przypadku cennym i niezbędnym wprowadzeniem do lektury, przede wszystkim to z niego dowiadujemy się, kto mówi w wierszu. Melodia, czyli uszeregowanie dźwięków w czasie, zakłada brak słów. Jak widzimy już pierwsze słowo utworu to poetycka gra z czytelnikiem. Wiersz ten jest raczej pieśnią, nieco przypominającą partie chórów choćby z dramatów Słowackiego, a nazwanie go melodią, potęguje wrażenie delikatności, nieuchwytności, rozmycia, nieprzekładalności na słowa opisywanego krajobrazu. Warto zwrócić uwagę, że podtytuł kieruje czytelnika w stronę konkretnego miejsca – nad Czarny Staw Gąsienicowy, nie jest to więc poetycka fantazja, lecz relacja z autentycznego, ale i subiektywnego widzenia.


Interesująco przedstawia się tu kwestia podmiotu lirycznego. Mimo tego, że w wierszu mówią upersonifikowane mgły nocne (świadczą o tym konsekwentne formy czasowników: nie budźmy, pląsajmy, okręcajmy się, itd..), nie jest to typowy podmiot zbiorowy – „my” wyrażające wspólne dążenia i emocje. Mgły nocne lepiej traktować jak bohaterki wiersza. Właściwy podmiot liryczny jest ukryty za krajobrazem, tak jak jest to właściwe dla liryki pośredniej, a dokładniej opisowej. Podmiot to artysta-impresjonista, którego głównym celem jest uchwycenie momentalnego wrażenia. Służy temu właśnie włożenie relacji w usta mgieł nocnych, które na bieżąco informują o wszystkich swoich ruchach. Taka relacja sprawia również, że czytelnik z łatwością utożsamiający się z lirycznym „my” przenosi się w centrum wydarzeń, uczestniczy w tańcu mgieł, obserwuje go od wewnątrz, co potęguje siłę doznań estetycznych.

Pejzaż nad Stawem Gąsienicowym został zobaczony przez poetę w kategoriach muzycznych, które doskonale oddają zmienność i przezroczystość obserwowanego zjawiska. Muzyczność utworu przejawia się nie tylko w tytule. Wiersz składa się z dwudziestu wersów, każdy po czternaście sylab (średniówka po siódmej) z regularnie rozłożonymi akcentami na pierwszą, trzecią, szóstą, ósmą, dziesiątą i trzynastą sylabę. Mamy więc do czynienia z sylabotonizmem, który w swej genezie związany jest z muzyką. Warto tu wymienić również rymy końcowe, parzyste, półtorazgłoskowe, liczne powtórzenia (również anaforyczne) oraz refren. „Melodia” nie narzuca się czytelnikowi w sposób agresywny, przesadny (jak to się dzieje na przykład w sławnym „Deszczu jesiennym” Staffa), ale oddaje subtelny wyciszony nastrój górskiego pejzażu.

strona:   - 1 -  - 2 - 
  Dowiedz się więcej
1  Wykaz publikacji Tetmajera
2  bibliografia
3  Charakterystyka twórczości



Komentarze
artykuł / utwór: Melodia mgieł nocnych (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym) - analiza i interpretacja


  • Tak, bo poloniści są nawiedzeni, wymagają nie wiadomo jakich odczuć i wiedzy jakby każdy miał być "poetą natchnionym" na granicy ekstazy umysłowej. Zapominają też, że najlepsze są najprostsze rozwiązania.
    Artur (artur.m91 {at} gmail.com)

  • można jeszcze dodać, że wiersz tworzy zwartą kompozycję wrażeń ruchu, światła, woni i cichych dźwięków księżycowej nocy. Nie zapominajmy również o instrumentacji głoskowej, dzięki głoskom z szeregu szumiącego odnosimy wrażenie cichego dźwięku na granicy słyszalności
    ja (izunia091 {at} o2.pl)

  • brakuje: -personikacja mgieł -celem poety było odprężenie się odbiorcy poprzez kontemplację piękna tatrzańskiej przyrody -mówisz o synestezji, ale zapominasz o sensualizmie. -jak dla mnie za mało omówione środki artystycznego wyrazu. -dałabym nieco inny wniosek. obraz przyrody to ekwiwalent ludzkich przeżyć.przyroda jest źródłem przeżyć metafizycznych, odkrywaniem nowego piękna. -nie zgadzam się z Tobą, w kwestii podmiotu lirycznego. Podmiotem oraz adresatem są mgły.
    Tracy ()

  • Ha ! ostatnie dokladnie ta interpretacje przedstawiła pewna para z mojej klasy ... mojej polonistki nie zachwiciła wręcz przeciwnie , tej dwójce nieźle sie oberwało ^~^
    Czarna ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: